Dezynfekcja w przemyśle spożywczym, sposoby, urządzenia, przepisy

Sklep mięsny

Sklep mięsny

Nikogo nie powinno dziwić, że w przemyśle spożywczym bardzo duży nacisk kładzie się na higienę pracy. Konieczne jest częste mycie hal, maszyn spożywczych czy taśm produkcyjnych specjalistycznymi środkami. Jak to przebiega? Jakie przepisy wymuszają na przedsiębiorcach przeprowadzanie dezynfekcji? Sprawdzamy.

Dezynfekcja w przemyśle spożywczym – przepisy

Tak naprawdę jest wiele przepisów, mówiących o tym, jak należy zachować porządek i odpowiednie standardy w polskim przemyśle spożywczym. Najważniejszym aktem prawnym jest Ustawa z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Ponadto wydawane są rozporządzenia dotyczące zachowania bezpieczeństwa i higieny pracy dla poszczególnych zakładów związanych z branżą spożywczą, m.in. zakładów piekarskich, cukierniczych czy zajmujących się ubojem zwierząt oraz przetwórstwem mięsa.

To, czy przedsiębiorstwa stosują się do przepisów, sprawdza Główny Inspektorat Sanitarny oraz lokalne, wojewódzkie czy powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne. Aby nie narazić się na zamknięcie zakładu bądź wysokie kary, konieczne jest zastosowanie się m.in. do rygorystycznych obostrzeń związanych z dezynfekcję miejsc, w których następuje produkcja czy też dystrybucja produktów spożywczych.

W jaki sposób należy ją przeprowadzać? Jest kilka metod, o których warto wiedzieć.

Automatyczne urządzenia do dezynfekcji

Aby zoptymalizować procesy, które powinny być na porządku dziennym w każdym zakładzie spożywczym, warto stosować urządzenia do dezynfekcji. Wygodnym i praktycznym rozwiązaniem jest śluza sanitarna produkcji ZFM, która umożliwia dokładną dezynfekcję obuwia oraz rąk pracowników. Pamiętaj, że jest to konieczne za każdym razem, gdy przechodzą oni z części socjalnej do produkcyjnej, dlatego ważne jest, aby proces ten przebiegał możliwie jak najszybciej.

Oprócz tego często wybierane są stojące, automatyczne dozowniki do rąk. Niestety, nie sprawdzą się w sytuacji, gdy konieczne jest także oczyszczenie obuwia.

W przypadku pomieszczeń stosuje się m.in. zamgławiacze, które rozprowadzają czynniki chemiczne odpowiedzialne za usuwanie grzybów, bakterii. Stosowane są m.in. do chłodni czy samochodów służących do przewozu żywności, a ich największą zaletą jest to, że docierają do każdego skrawka pomieszczenia.

Środki do ręcznej dezynfekcji

Do poszczególnych powierzchni, konieczne może być stosowanie ręcznych, specjalistycznych środków do dezynfekcji. Dzieli się je na mydła, detergenty, zasady i sole, a także kwasy.

Najrzadziej wykorzystywane są mydła, które nie posiadają właściwości bakteriobójczych, ponadto są niewygodne w użytkowaniu. Znacznie bardziej uniwersalne są związki powierzchniowo czynne, czyli detergenty, które dzieli się na anionowe, kationowe oraz niejonowe. Najskuteczniejsze działanie dezynfekcyjne wykazują środki kationowe.

Zasady i sole posiadają dobre właściwości myjące, rozpuszczają cząstki stałe, aczkolwiek efekt bakteriobójczy uzależniony jest od konkretnego związku.

Najsilniejsze działanie wykazują kwasy, chociaż mogą podrażniać skórę, a także powodować korozje urządzeń metalowych. Oprócz tego w przemyśle spożywczym stosuje się dezynfekcję chemiczną, za pomocą preparatów chlorowych, które są łatwe i skuteczne w użyciu.

Jak zrobić maseczkę ochronną, aby wspomóc ochronę np. przed koronawirusem?

Maseczka ochronna

Maseczek ochronnych już od dawna nie można kupić w aptekach czy innych sklepach stacjonarnych. Jeśli jednak chcesz się zabezpieczyć przed zarażeniem koronawirusem, możesz… zrobić ją samodzielnie. Pokazujemy krok po kroku, jak to zrobić.

Maseczki ochronne – czy warto?

Stosowanie maseczek ochronnych jest jednym ze sposobów na ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych układu oddechowego. Przy czym nie chronią one w 100% przed zakażeniem koronawirusem, konieczne jest stosowanie również innych środków ochrony, takich jak unikanie kontaktów z ludźmi, zachowanie odstępu między nimi, a także higiena rąk.

Jednak niektóre osoby, które są zarażone koronawirusem, mogą nawet  o tym nie wiedzieć, ponieważ ich choroba ma przebieg bezobjawowy. Wtedy profilaktyczne zakładanie maseczki, wraz z pozostałymi metodami ochrony, może skutecznie zmniejszyć ryzyko nieświadomego zarażania innych osób, a tym samym przyczynić się do walki z epidemią.

Jednak problemem szybko stał się… brak maseczek w aptekach, hurtowniach. Nie ma ich nie tylko dla obywateli, ale również dla lekarzy, pielęgniarek, innych pracowników ośrodków medycznych. Na chwilę obecną maseczki ochronne kupisz w sieci (np. na www.sprzedajemy.pl), ale możesz je też wykonać samodzielnie, w domu. Co będzie ci potrzebne i jak się do tego zabrać? Przedstawiamy krok po kroku, jak zrobić maseczkę ochronną.

Maseczka ochronna DIY

Aby zrobić prostą i szybką maseczkę ochronną wystarczy ci to, co na co dzień masz w domu.

Przygotuj:

  • kawałek ręcznika kuchennego, chusteczki higienicznej lub gazy,
  • 2 gumki recepturki,
  • zszywacz.

Maseczka ochronna DIY

Rozłóż pojedynczy listek ręcznika papierowego. Złóż go w harmonijkę.

Domowa maseczka

Maseczka krok po kroku

Złóż do środka jeden z końców harmonijki. Przełóż przez niego gumkę recepturkę.

Maseczka na twarz

Zgięcie zszyj zszywaczem, przymocowując w ten sposób gumkę recepturkę do ręcznika. Powtórz to samo z drugim końcem.

Maseczka ochronna

Jednorazowa maseczka gotowa!

Maseczka DIY

Oczywiście, skuteczność takiej maseczki będzie o wiele mniejsza, niż chirurgicznej. Jest to jednak dobry sposób na to, aby sobie poradzić, gdy w ogóle nie wychodzisz z domu i nie masz możliwości jej kupić lub gdy przeszkodą jest brak dostępności czy też wysokie ceny.

Maseczka ochronna z włókniny

Jeśli posiadasz maszynę do szycia lub posługiwanie się igłą i nitką nie stanowi dla ciebie problemu, możesz również uszyć taką maseczkę – dla siebie, rodziny, a nawet dla pobliskich ośrodków medycznych.

Będziesz potrzebować kawałka materiału bawełnianego oraz włókniny – wszystko o wymiarach 20×20 cm. Oprócz tego przygotuj 2 gumki o długości 25 cm.

Na materiał przyłóż włókninę. Zszyj dłuższe boki. Następnie zawiń materiał na zakładkę trzy razy. Zszyj krótsze boki. Na koniec przyszyj do nich gumkę – w serwisie YouTube znajdziesz wiele filmików pokazujących, jak to zrobić.

Psychiatra czy psycholog? Do kogo i kiedy się zgłosić? A może porady online?

Rozmowa telefoniczna

Rozmowa telefonicznaNie radzisz sobie z emocjami? A może od dłuższego czasu odczuwasz znaczący spadek samopoczucia? To może być sygnał, że należy zgłosić się do specjalisty. Sprawdź, kiedy pomoże ci psychiatra, psycholog, a kiedy psychoterapeuta.

Czym się zajmuje psychiatra?

Psychiatra jest lekarzem medycyny, którego obowiązuje Kodeks Etyki Lekarskiej. Zajmuje się diagnozowaniem oraz leczeniem zaburzeń psychicznych. Jako jedyny z trzech opisanych tu dziś specjalistów może wprowadzić leczenie farmakologiczne, przepisywać leki. Dlatego jeśli będziesz podejrzewać u siebie jedno z zaburzeń psychicznych, to właśnie do psychiatry powinieneś skierować pierwsze kroki.

Czym się zajmuje psychiatra? Przede wszystkim leczeniem depresji, nerwicy, uzależnień, zaburzeń psychicznych, emocjonalnych i zaburzeń osobowości. Do niego powinni zgłosić się pacjenci z myślami samobójczymi, a także z zaburzeniami odżywiania. Pomoc psychiatry online opisuje serwis z poradami, tam znajdziesz więcej informacji na temat tego, jacy pacjenci powinni się do niego zgłosić.

Niepokojące objawy to m.in. nagłe zmiany nastroju, permanentne odczuwanie lęków oraz niepokoju, a także uczucie smutku, bezradności. Gdy stan jest długotrwały, pomoc psychiatry może być niezbędna. Jeśli wstydzisz się do niego zgłosić, zaraz opiszemy rozwiązanie, które może ci w tym pomóc.

Kim jest psycholog?

Psycholog jest to osoba posiadająca kwalifikacje do tego, aby udzielać wsparcia oraz pomocy psychologicznej. Często jego kompetencje różnią się w zależności od tego, w jakim ośrodku pracuje – w szkole, zakładzie opiekuńczym, szpitalu, zakładzie karnym. Obowiązuje go tajemnica zawodowa.

Psycholog najczęściej zajmuje się poradnictwem, może wydawać zaświadczenia oraz orzeczenia psychologiczne. Jak już wiesz, nie może przepisywać leków. Zwykle pomaga w problemach życia codziennego, a także diagnozuje osobowość.

Kiedy zgłosić się do psychoterapeuty?

Psychoterapeuta to osoba posiadająca umiejętności oraz uprawnienia do tego, aby prowadzić psychoterapię, podczas której wykorzystuje specjalistyczne metody leczenia problemów, w przypadku których czynniki psychiczne odgrywają główną rolę.

Do psychoterapeuty najczęściej kieruje psychiatra lub psycholog, po rozpoznaniu m.in. depresji, zaburzeń odżywiania, zaburzeń lękowych, aczkolwiek można się również do niego zgłosić samemu. Kiedy warto to zrobić? Gdy posiadasz długotrwałe problemy w jakimś aspekcie twojego życia lub gdy nie potrafisz poradzić sobie z bolesnymi doświadczeniami z przeszłości.

Na psychoterapię chodzą często też osoby, które chcą lepiej poznać siebie, zadbać o swój rozwój.

Psychiatra, psycholog, psychoterapeuta – porady online

W opinii społeczeństwa często można spotkać się z przekonaniem, że wizyta u psychiatry, psychologa czy psychoterapeuty jest czymś wstydliwym. Tak naprawdę jest to taki sam specjalista, jak lekarz rodzinny czy neurolog. Ze względu na to, że wizyty u każdego z wyżej przedstawionych ekspertów najczęściej przebiegają na rozmowie, nie musisz udać się do gabinetu. Możesz konsultacje przeprowadzić… online.

Coraz więcej specjalistów oferuje taką możliwość. To wygoda, oszczędność czasu, ale także komfort polegający na tym, że nie musisz obawiać się, że kogoś spotkasz, masz zapewnioną dyskrecję.

Porady online to często rozwiązanie dla osób, które czują, że coś jest nie tak, ale nie wiedzą, czy jest to „duży” problem i chcą to skonsultować. A także dla tych, dla których wizyta u tego specjalisty byłaby uciążliwa ze względu na dojazdy bądź ograniczenia w poruszaniu się.

Zdrowe tradycyjne potrawy wigilijne – które warto jeść?

Stół świateczny

Jesteś na diecie, próbujesz schudnąć, a tu… zbliżają się święta. A może po prostu starasz się odżywiać zdrowo, unikasz tłustych i smażonych potraw? Jak to połączyć z tradycją wigilijnej kolacji? Mamy kilka propozycji potraw, które wcale nie są tak straszne, jak się je przedstawia.

Makiełki

Zaczniemy od deseru, bo ten zawsze wywołuje największą grozę wśród tych, którzy starają się odżywiać zdrowo. I tak na pierwszy ogień idą makiełki, czyli tradycyjna wielkopolska potrawa wigilijna.

To deser z maku, bakalii, miodu, mleka oraz pieczywa. Mak gotuje się z mlekiem, miodem i bakaliami, a czerstwe pieczywo macza w mleku. Na koniec wszystko łączy się razem, najczęściej chleb i mak układane są warstwowo.

Czasami makiełki robi się z makaronem lub kluskami. Natomiast na Śląsku potrawa ta jest znana pod nazwą makówki.

I co, brzmi tak strasznie? Zdecydowanie nie. Pamiętaj, że zawsze możesz nieco odejść od tradycji i bułkę pszenną zamienić na pełnoziarnistą.

Wigilijny barszcz czerwony

Choć wigilijne potrawy często mają opinię tłustych, ciężkostrawnych, w praktyce większość z nich jest… dietetycznych. Tak właśnie jest w przypadku tradycyjnego, wigilijnego barszczu czerwonego. Co istotne, ważne jest, aby nie dodawać do niego cukru ani nie zabielać śmietaną. Zresztą w wielu regionach Polski wiązałoby się to z odejściem do wieloletniej tradycji rodzinnej.

Do barszczu często dodaje się też uszka z kapustą i grzybami. Jak sobie z tym poradzić? Po prostu zjeść ich mniej – 4 czy 5 uszek w zupełności wystarczy. Niech do zupy trafią prosto po ugotowaniu, nie obsmażaj ich wcześniej na patelni.

Pieczony karp, ryby

Kolacja wigilijna nie może obyć się bez karpia lub innej ryby. Najczęściej jest ona panierowana, a potem smażona w głębokim tłuszczu. A to nawet kilkukrotnie zwiększa jej kaloryczność, zwłaszczazwłaszcza że panierka chłonie większość oleju.

Jednak i na to mamy sposób. Wystarczy upiec rybę w folii. Można dodać do niej trochę masła, dla smaku, a także świeżych ziół. Tak przygotowana ryba nie dość, że będzie bardziej dietetyczna, to żaden z członków rodzinny nie powinien mieć nic przeciwko takiej zmianie.

Kapusta z grzybami

Inną, klasyczną potrawą wigilijną jest kapusta z grzybami. To nic innego jak gotowana kapusta z suszonymi grzybami, a więc sama w sobie kaloryczna nie jest. Niektórzy jednak dodają do niej zasmażkę, co sprawia, że staje się ciężkostrawna. Jak się pewnie domyślasz, wystarczy z niej zrezygnować, by uzyskać tradycyjną, lecz jednocześnie zdrową potrawę wigilijną.

Zupa grzybowa

W niektórych domach, zamiast barszczu czerwonego, podaje się zupę grzybową z makaronem. Ale tak jak barszcz, wcale nie jest taka straszna. Tego aromatycznego wywaru nie trzeba zagęszczać śmietaną, która nie dość, że jest kaloryczna, to jeszcze zmniejsza intensywność grzybów. A co z makaronem, kluskami? Można z nich całkowicie zrezygnować, lub tak, jak w przypadku uszek, dodać ich niewiele.

Nie jest trudno znaleźć zdrowe, tradycyjne potrawy wigilijne. A nawet jeśli zdarzy Ci się już zjeść smażoną rybę czy zabielony barszcz, to przecież nic się jeszcze nie stało! Kluczowe jest zachowanie umiaru, bo tak naprawdę wszystko w nadmiarze może być tuczące, szkodliwe dla zdrowia. A po kolacji obowiązkowo wybierz się całą rodziną na spacer.

Na co stosować sok z pokrzywy?

Sok z pokrzywy

Jagody goji, nasiona chia czy spirulina to popularne superfoods, które choć modne, są trudnodostępne i często kosztowne. A czy warto sięgać po egzotyczne produkty, skoro można… wrócić do korzeni? Przedstawiamy dziś sok z pokrzywy, który, choć jeszcze kilkanaście lat temu stanowił remedium na różne dolegliwości, dziś jest niedoceniany. Czas to zmienić!

Sok z pokrzywy – właściwości

Jak już wspominaliśmy, nie musisz szukać egzotycznych superfoods, aby zadbać o swoje zdrowie. Tanim i łatwodostępnym, a do tego prozdrowotnym produktem jest sok z pokrzywy. Jakie ma właściwości?

Przede wszystkim to bogate źródło witamin. Znajdziesz w nim witaminę A, B2, C, E (przypominamy, że to witamina młodości!), a także witaminę K. Przy okazji podkreślamy, że witaminy A i K są rozpuszczalne w tłuszczach, nie powinno się więc ich całkowicie eliminować ze swojej diety.

Oprócz tego pokrzywa jest źródłem magnezu, żelaza, wapnia i krzemu. Tu od razu warto zaznaczyć, że dzięki jednoczesnej zawartości witaminy C, żelazo z pokrzywy dobrze się wchłania.

Tyle z teorii, czas przejść do praktyki. Na co stosować sok z pokrzywy?

Na co pomoże sok z pokrzywy?

Na początku chcielibyśmy podkreślić, że efekty działania soku z pokrzywy będą widoczne tylko wtedy, gdy będzie ona stosowana regularnie. Jednorazowe zrywy nic nie dadzą, to nie jest magiczny lek. A zanim zaczniesz go pić, zapoznaj się z przeciwwskazaniami, które za chwilę przedstawimy.

Pokrzywa ma właściwości oczyszczające, a to wszystko dzięki łagodnemu działaniu moczopędnemu. Zalecana jest wszystkim tym, którzy chcieliby oczyścić organizm z toksyn oraz odprowadzić nadmiar wody z organizmu. Przy okazji zapobiega stanom zapalnym układu moczowego, a także łagodzi ich objawy. Pomaga w przypadku przerostu gruczołu krokowego.

Dzięki zawartości steroli roślinnym wspomaga obniżenie cholesterolu. Ze względu na to, że jest bogatym źródłem żelaza, po sok z pokrzywy powinny sięgać osoby chore na anemię, czyli niedokrwistość.

Oprócz tego pokrzywa ułatwia przemianę materii, reguluje pracę trzustki, wątroby oraz żołądka. Na koniec warto wspomnieć o tym, że naukowcy potwierdzili właściwości przeciwbólowe tego zioła.

Sięgać po nie powinny także młode matki, ponieważ wzmaga karmienie piersią.

Przeciwwskazania do picia soku z pokrzywy

Choć sok z pokrzywy ma wiele właściwości prozdrowotnych, nie jest dla każdego – istnieją przeciwwskazania do jego picia. Nie powinien być stosowany przez osoby cierpiące na choroby narządów rodnych, przewlekłe choroby nerek oraz cukrzycę. Ponadto lekarze odradzają picie pokrzywy w przypadku zabiegów chirurgicznych.

Uważać trzeba także wtedy, gdy przyjmowane są jednocześnie lekki moczopędne (może to doprowadzić do odwodnienia) oraz leki rozrzedzające krew (to zwykle skutkuje problemami z jej krzepliwością).

Inne zastosowanie pokrzywy

Zarówno sok, jak i napar z pokrzywy, ma jeszcze inne, zewnętrzne zastosowania. Może pełnić rolę płukanki do włosów, co zapobiega ich wypadaniu, a przy okazji zmniejsza łupież. Pokrzywa ma właściwości bakteriobójcze, dlatego może być wykorzystywana przy problemach skórnych.

A do tego działa odkażająco, sprawdza się więc jako płukanka do jamy ustnej.

Jak odzwyczaić się od jedzenia słodyczy?

Niezdrowe jedzenie

Coraz częściej mówi się o tym, że cukier powoduje spustoszenie w organizmie. Jednocześnie też… działa jak środek uzależniający. Dlatego często sięgamy po słodycze, czasami nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Czy musi tak być? Nie! Skorzystaj z naszych wskazówek, które pozwolą Ci zerwać ze słodyczami.

Detoks cukrowy – czy ma sens?

Nadchodzi poniedziałek, a Ty mówisz sobie: dzisiaj jest ten dzień! Zaczynam detoks cukrowy. Drukujesz tabelkę na cały miesiąc, w której zaznaczasz każdy dzień bez słodyczy. Co więcej! Znana trenerka fitness czy dietetyczka-celebrytka gorąco zachęca do takiego detoksu. Tylko… czy on faktycznie pomaga?

I tak, i nie. W takiej inicjatywie nie ma nic złego, aczkolwiek jeśli dotychczas codziennie towarzyszył Ci batonik, ciasteczka do kawy, to nie łudź się, że będzie w stanie nagle zerwać z tym nawykiem. Oczywiście, są osoby, którym się to udało. To jednak niewielki odsetek szczęśliwców.

Bardziej prawdopodobny scenariusz jest tak, że dotrwasz najwyżej do weekendu. Wtedy pojawią się pokusy, a Tobie trudno będzie im się oprzeć. Bo w końcu co smakuje najlepiej? Zakazany owoc.

W przypadku takich detoksów jest też jedno ryzyko. Działają one na zasadzie „wszystko albo nic”. I jeśli się złamiesz, to… rzucasz się na słodycze, cukier, bo przecież i tak już wszystko stracone, zaczniesz od kolejnego poniedziałku. Albo miesiąca. Albo wcale.

Nasza rada? Staraj się ograniczyć słodycze. Nie kupuj codziennie batonika, a jeśli już musisz, niech będzie on niewielkich rozmiarów. Zamiast po ciasteczka z tłuszczem utwardzanym i olejem palmowym, sięgaj po domowe wypieki. Kontroluj to, co jesz i odmawiaj, gdy uznasz, że już za dużo słodkości było w danym tygodniu.

Takie zdroworozsądkowe podejście da zdecydowanie trwalsze efekty, a z czasem, jedząc sklepowe produkty, w których jest cukier pod różnymi postaciami, poczujesz, że… są one dla Ciebie za słodkie. I zapragniesz już na zawsze przejść na jasną stronę mocy.

Słodycze

Zdrowe zamienniki słodyczy

Jest jeszcze inny scenariusz. Tak jak w pierwszym przypadku, masz zamiar całkowicie zerwać z cukrem białym, lecz żeby sobie to ułatwić i zrekompensować, zaczynasz robić zdrowe zamienniki słodyczy.

Do gry wchodzi ksylitol, erytrytol czy stewia, czyli zdrowe oraz niskokaloryczne słodziki. Robisz fit wafelki princessa, kinder bueno bez cukru lub… tort czekoladowy. Oczywiście również fit. Czy to jest rozwiązanie? Nie.

Oczywiście, zdrowe ciasteczka słodzone daktylami czy kulki mocy pomogą Ci w tym, o czym pisaliśmy wcześniej – zaspokoją apetyt na słodkie, będą sprzymierzeńcem w walce o upragnioną sylwetkę. Ale nie można popadać ze skrajności w skrajność i teraz sięgać tylko po takie desery. Bo i owszem, będą one z pewnością zdrowsze, ale jednak nie odzwyczają Cię od słodkiego smaku. Po prostu zamienisz jeden cukier na drugi. Więc znowu przechodzimy do rozsądnego podejścia oraz ograniczenia sięgania po słodycze.

Jedzenie słodyczy a dieta – co pomaga?

Tu mamy złą wiadomość. Nie ma jednej, magicznej diety, która pomoże Ci odzwyczaić się od jedzenia słodyczy. To kwestia ciągłej pracy nad samą. I wprowadzenia nowych nawyków żywieniowych.

Aby to ułatwić, jedz regularnie i planuj posiłki. Wtedy zmniejszysz ryzyko podjadania. Zamień soki na wodę, możesz ją sobie urozmaicić cytryną, owocami. Czytaj skład produktów, aby unikać kupowania tych, w których cukier ukryty jest pod wieloma, różnymi postaciami.

Jeśli już musisz, zamieniaj cukier na jego zdrowe odpowiedniki, ale nie jedz ich codziennie. Kawę naprawdę można wypić bez dodatku ciasta, i to z przyjemnością.

Postaraj się także jeść produkty o niskim indeksie glikemicznym, które nie powodują gwałtownego wzrostu glukozy we krwi. Dzięki temu dłużej zachowasz uczucie sytości.

A gdy już naprawdę masz ochotę na ulubionego pączka, stosuj zasadę odroczonej przyjemności. Daj sobie 15-30 min, jeśli się uda, to więcej. Często jest tak, że jak zajmiesz się czymś innym lub po prostu zapomnisz o swojej zachciance, to ona… przechodzi. Minął ustalony czas i nadal obsesyjnie myślisz o słodyczach? Sięgnij po nie, ale zmniejsz porcję lub po zjedzeniu wyjdź na spacer i poruszaj się trochę.

Jak dbać o pęcherz i nerki?

Zioła moczopędne

Infekcje pęcherza moczowego czy problemy z nerkami to wyjątkowo dokuczliwe, bolesne schorzenia. Dlatego o wiele lepsza jest profilaktyka niż późniejsze leczenie. Jeśli się z nami zgadzasz, sprawdź, jak dbać o pęcherz i nerki.

Jak dbać o pęcherz moczowy?

Na zapalenie pęcherza moczowego najczęściej cierpią kobiety. Infekcja ta powoduje częste, bolesne oddawanie moczu. Odczuwa się też nieustanny ból w podbrzuszu. Można jednak temu zapobiegać. A jak? Jest kilka sposobów na to, aby uchronić się przed infekcją pęcherza.

Kluczową kwestią jest picie odpowiedniej ilości wody. Zaleca się spożycie dwóch litrów płynów dziennie. Mogą to być również herbaty, napary ziołowe. Dlaczego jest to tak ważne? Ponieważ pęcherz jest nieustannie „przepłukiwany”, dzięki czemu bakterie nie mają szans się w nim osiedlać.

Drugą, istotną kwestią, jest unikanie wstrzymywania moczu przez długi czas. Szczególnie kobiety powinny pamiętać o tym, aby nie zwlekać z wizytą w toalecie. I tutaj znowu wszystko chodzi o bakterie – jeśli zbyt długo przetrzymujesz mocz w pęcherzu, mają one idealne warunki do tego, aby się rozmnażać.

Konieczne jest zachowanie higieny intymnej. Tylko tu trzeba uważać, bo przesada w każdą stronę może być szkodliwa. Częste podmywanie się, szczególnie mocno bakteriobójczymi środkami, prowadzi do zniszczenia flory fizjologicznej.

Przy okazji… zadbaj o odpowiednią bieliznę. Unikaj tej, która wyprodukowana jest ze sztucznych materiałów. Najbardziej przyjazna dla zdrowia jest bawełna, ma właściwości oddychające. Oprócz tego ważne jest, aby w chłodne dni ciepło się ubierać. Grube rajstopy lub spodnie to zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż krótka spódniczka i gołe nogi. Nie doprowadzaj o przemarznięcia stóp, bo może to prowadzić do powstawania infekcji.

Jak dbać o nerki?

Jeśli się dobrze zastanowisz, to powyższe wskazówki wcale nie jest trudno wprowadzić w życie. Aczkolwiek najlepszy efekt uzyskasz, gdy dodatkowo zadbasz też o swoje nerki, które pełnią funkcję filtra oczyszczającego Twój organizm.

Jaka jest nasza najważniejsza rada? Pij… dużą ilość płynów. Jeśli nerki będą odpowiednio nawodnione, będą mogły sprawnie działać. Tak jak i w poprzednim przypadku, nie powinno się przetrzymywać moczu, bo to prowadzi obciążenia nerek.

Kluczowa jest również dieta. Konserwanty stosowane w żywności, leki oraz używki mogą doprowadzić do uszkodzenia tego narządu. Staraj się unikać mocno przetworzonych produktów, gotuj zdrowo. Nie przyjmuj leków bez zalecenia lekarza (suplementów diety, „profilaktycznych” środków na przeziębienie).

A co z używkami? Najbardziej szkodzą alkohol, papierosy i kofeina. Usunięcie tych substancji z organizmu jest dla nerek trudnym zadaniem, a teraz wyobraź sobie, co się dzieje, gdy muszą go wykonywać codziennie przez kilka lat. Nie służy też zbyt duża ilość soli w diecie. Uważać trzeba przede wszystkim na fast foody, produkty wysoko przetworzone, jak zupy w proszku, kostki rosołowe, a także na słone przekąski (chipsy, paluszki).

Naturalne środki moczopędne

Korzystne dla pęcherza moczowego i nerek, w szczególnie w okresie infekcji, będzie też stosowanie naturalnych środków moczopędnych. Tylko, jak to zwykle bywa, nie można popadać w przesadę i ich nadużywać.

Takie działanie mają arbuzy, pomidory, a także sok z granatu oraz z żurawiny. Jednak najprościej jest stosować zioła, które usuwają nadmiar wody oraz zbędnych produktów przemiany materii.

Możesz regularnie pić napary z pokrzywy, skrzypu polnego, mniszka lekarskiego czy z… pietruszki. Tylko pamiętaj przy okazji, że spożywane w nadmiarze prowadzą do wypłukania elektrolitów z organizmu, zachowaj więc zdrowy rozsądek podczas ich stosowania.

Jaka dieta w cukrzycy? Co wolno, a czego nie można jeść w cukrzycy?

Cukrzyca

Osoby chorujące na cukrzycę muszą przestrzegać wielu zasad żywieniowych. I choć na początku może wydawać się to trudne, wszystko tak naprawdę sprowadza się do… indeksu glikemicznego. Sprawdź, o czym muszą pamiętać osoby chore na cukrzycę typu drugiego.

Co to jest indeks glikemiczny?

We wstępie pisaliśmy, że wszystko sprowadza się do indeksu glikemicznego, dlatego teraz należałoby wytłumaczyć, co to właściwie jest, zanim przejdziemy dalej.

Indeks glikemiczny (IG) jest to wskaźnik, który określa, jak gwałtownie wzrasta poziom glukozy we krwi po spożyciu danego produktu. A jaka zależność występuje w jego przypadku? Jeśli dany produkt spożywczy posiada wysoki indeks glikemiczny, to należy spodziewać się tego, że po jego spożyciu nastąpi gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi. Natomiast jedzenie o niskim indeksie glikemicznym nie spowoduje żadnej reakcji lub będzie ona występować w niewielkim stopniu.

Przy czym nie można utożsamiać ilości węglowodanów z poziomem indeksu glikemicznego, ponieważ różne ich rodzaje mogą mieć zupełnie inny wpływ na skoki cukru.

A jak „czytać” IG? Punktem odniesienia jest glukoza, której indeks wynosi 100. To do niej porównuje się inne produkty. Jeśli indeks glikemiczny wynosi poniżej 55%, mówi się, że jest on niski. IG na poziomie 55-69% określa się jako średnie, natomiast od 70% wysokie.

Zasady diety dla cukrzyków

Osoby chore na cukrzycę muszę kierować się indeksem glikemicznym potraw. Przy czym należy od razu zaznaczyć, że to wcale nie oznacza, że mogą jeść tylko posiłki o niskim indeksie. Konieczne jest po prostu takie zaplanowanie jadłospisu w ciągu dnia, aby zachować odpowiednią podaż kalorii oraz optymalny stosunek między węglowodanami, białkami i tłuszczami.

Ponadto istotny jest sposób przygotowania danych produktów spożywczych, a także to, z czym się je łączy. Przykładowo, owoce zwykle mają wysokie IG. Lecz gdy poda się je z jogurtem naturalnym, skok poziomu cukru automatycznie będzie niższy.

Ponadto trzeba wiedzieć, co jest wskazane w diecie, a czego powinno się unikać.

Cukrzyca typu 2 – co można jeść?

Cukrzyca typu 2 jest najbardziej rozpowszechniona wśród chorujących, dlatego to właśnie na niej skupimy uwagę. Co mogą jeść takie osoby?

Produkty zbożowe, najlepiej pełnoziarniste, jak pieczywo razowe i żytnie, makaron z mąki razowej czy ryż brązowy. Oprócz tego chude sery, oliwę z oliwek, olej rzepakowy, mięso drobiowe oraz ryby. Z owoców dozwolone są m.in. jagody, truskawki, kiwi, cytrusy oraz brzoskwinie.

Większość warzyw jest bezpiecznych dla cukrzyków, tylko tutaj warto pamiętać o tym, że surowe mogą mieć nawet o połowę niższy indeks glikemiczny, niż ugotowane. Tak samo jest też z makaronem – rozgotowany ma wysokie IG, natomiast al dente na optymalnym poziomie.

Jedzenie dla cukrzyków

Cukrzyca typu 2 – czego nie można jeść?

A czego lepiej się wystrzegać? Co oczywiste – słodyczy, cukru białego, miodu, słodzonych napojów, a także pszennych wyrobów piekarniczo-cukierniczych. Co ciekawe, cukrzycy nie powinni sięgać po większość produktów zbożowych bezglutenowych. Uważać powinni też na ugotowane ziemniaki, bób i dynie oraz na sporą część owoców, przede wszystkim suszonych.

Zasad diety dla cukrzyków jest o wiele więcej, to podstawy. Dlatego na początku choroby warto skorzystać z pomocy dietetyka, który ułoży jadłospis oraz wytłumaczy najważniejsze zalecenia. Z czasem gotowanie zgodnie z tymi założeniami stanie się znacznie prostsze i co najważniejsze – smaczne.

5 domowych sposobów na przeziębienie

Napar na przeziębienie

Początek sezonu jesiennego to przede wszystkim czas przeziębień. Infekcjom często ulegają nawet te osoby, które stosowały środki zapobiegawcze. Co wtedy robić? Czy trzeba od razu pędzić do apteki? Nie! Najpierw można wypróbować domowe sposoby na przeziębienie. A gdy to nie pomaga i objawy się nasilają, została już tylko jedna możliwość – trzeba się udać do lekarza.

1. Pij dużo płynów

Jeśli spodziewasz się magicznych specyfików, to mamy dla Ciebie złą wiadomość – wszystkie nasze sposoby są proste i znane od wieków. Choć niektóre nie tak oczywiste na pozór. Pierwsza rada brzmi: pij dużą ilość płynów. Dzięki temu nawodnisz organizm, a co za tym idzie, nawilżysz go. Szczególnie nabłonek nosa i gardło.

Łatwiej spełnisz ten warunek, gdy będziesz sięgać po ciepłe napoje, bo picie zimnej wody, gdy jesteś przeziębiony, nie należy do najprzyjemniejszych doświadczeń. Unikaj za to kawy i czarnej herbaty, gdyż te prowadzą do odwodnienia.

A jak się już wyleczysz, to… nadal pij dużo płynów. Zapobiegniesz dzięki temu infekcjom pęcherza moczowego oraz zadbasz o odpowiednią filtrację nerek.

2. Zrób ciepły rosół

Pamiętasz, jak chorowałeś w dzieciństwie? Wtedy pierwszą rzeczą, którą robiła mama albo babcia, był ciepły rosół. Czy tego chciałeś, czy nie, musiałeś go wypić. I to zwykle pomagało. Dlaczego? Ponieważ taki esencjonalny, domowy bulion rozcieńcza śluz w nosie. Dodatkowo rozgrzewa i, co nie pozostaje bez znaczenia, znacznie łatwiej jest go zjeść, niż klasyczny obiad.

3. Przepłukuj gardło

Jedną z najskuteczniejszych metod na ból gardła jest jego przepłukiwanie. Nasi redaktorzy nie raz przetestowali tę metodę na sobie i potwierdzają, że działa skuteczniej niż niejedna pastylka. Tylko nie chodzi o to, by przepłukiwać go byle czym. Należy zrobić roztwór ciepłej wody z solą. Wiemy, nie brzmi to zbyt smacznie, ale nie martw się – wcale nie jest to zabieg wymagający poświęceń.

4. Przygotuj mleko z miodem i masłem

Samo picie dużej ilości napojów nie wystarczy. Musisz przygotować tajną broń każdej babci, czyli ciepłe mleko z masłem i miodem. Ten niepozorny specyfik rozgrzewa, a także walczy z bólem gardła i kaszlem. W jaki sposób?

Połączenie masła z mlekiem nawilża gardło, łagodzi ból, hamuje odruch kaszlu. Podobne działanie wykazuje miód, ponadto słynie z właściwości przeciwzapalnych.

Tylko uważaj na jedną rzecz – nie powinno się dodawać miodu do wrzącego, gorącego mleka, ponieważ pod wpływem temperatury straci swoje cenne właściwości.

5. Stosuj aromaterapię

Ten punkt brzmi trochę jak seans w gabinecie odnowy, SPA. O co tak naprawdę chodzi? O stosowanie olejków eterycznych. Najskuteczniejszy w tym przypadku jest olejek eukaliptusowy, który udrażnia nos i w konsekwencji sprawia, że objawy kataru stają się mniej uciążliwe.

Możesz wybrać jedną z kilku metod. Najprościej jest użyć kominka do olejków eterycznych, wtedy zapach ten będzie unosić się przez dłuższy czas. Jeśli posiadasz wannę, przygotuj ciepłą kąpiel i do wody dodaj kilka kropli olejków. Możesz też zrobić domową inhalację, aczkolwiek jeśli masz cerę naczynkową, może ona doprowadzić do rozszerzenia się naczyń krwionośnych. Wtedy po prostu skrop poduszkę olejkiem przed snem.

10 zasad zdrowego żywienia, które łatwo wprowadzisz w życie

zasady-zdrowego-zywienia-jak-jesc-zdrowo

Nie od dziś wiadomo, że zdrowe odżywianie pozwala uniknąć wielu nieprzyjemnych chorób. Prawidłowo przygotowane posiłki dostarczają do organizmu niezbędne składniki pokarmowe, wpływają korzystnie nie tylko na twoje zdrowie, ale również na samopoczucie i koncentrację. Oto 10 zasad zdrowego żywienia, które w łatwy i szybki sposób wprowadzisz w życie. Sprawdź i ciesz się zdrowiem.

1. Odżywiaj się regularnie

W zdrowej diecie bardzo ważna jest odpowiednia częstotliwość spożywania posiłków. Znacznie lepiej jest spożywać kilka lekkich posiłków w ciągu dnia niż tylko dwa obfite. Według badań, zdrowy człowiek powinien jeść od 4 do 5 posiłków dziennie co 3-4 godziny. Pozwala to utrzymać odpowiedni poziom cukru we krwi, a także ogranicza spożywanie przekąsek zawierających nadmiar kalorii. Optymalne godziny spożywania posiłków to: śniadanie do 2 godzin po przebudzeniu, obiad w porze największej aktywności w środku dnia i kolacja około 3 godziny przed snem.

2. Jedz różnorodne posiłki

Na zdrowe żywienie wpływa także różnorodność spożywanych posiłków. Nie ma produktu, który zawierałby odpowiednią ilość wszystkich niezbędnych składników pokarmowych. Dlatego należy jeść zarówno produkty zbożowe, jak i mleczne, wysokobiałkowe oraz warzywa i owoce. Nie warto także ufać suplementom, ponieważ żaden z nich nie może w pełni zastąpić dobrze zbilansowanej diety.

3. Jedz dużo warzyw i owoców

Mimo że słyszymy o tym od dziecka, to mało kto rzeczywiście się do tego stosuje. Owoce i warzywa są bardzo bogate w witaminy i składniki mineralne. W owocach zawarty jest również błonnik, który obniża stężenia cholesterolu.

owoce-warzywa-zdrowa-zywnosc

4. Wybieraj naturalne produkty

W zdrowej diecie należy wybierać jak najmniej przetworzone produkty. W końcu im dalej od natury, tym dalej od zdrowia. Dlatego z naszej diety powinniśmy wykreślić wszelkie fast foody, gotowe dania i żywność w proszku.

5. Pij przed i po posiłku

To bardzo ważne. Pić powinno się przed i po jedzeniu, a nie w trakcie. Picie płynów w czasie spożywania posiłku powoduje zaburzenie procesów trawiennych. Może także prowadzić do powstawania gazów, wzdęć i zaparć.

6. Jedz produkty zbożowe

Jak już wspomnieliśmy, różnorodna dieta to podstawa zdrowego żywienia. Jednak nie powinno w niej zabraknąć produktów zbożowych, co więcej, powinny być one składnikiem większości spożywanych posiłków. W szczególności powinno się wybierać artykuły z tzw. pełnego przemiału, które są bogatsze w składniki odżywcze.

7. Unikaj cholesterolu

O tym, że warto ograniczać spożycie tłuszczów zwierzęcych i produktów obfitujących w cholesterol wiedzą w szczególności osoby po zawale. Unikać powinniśmy zatem tłustego mięsa, czekolady, lodów i chipsów.

8. Unikaj słodyczy

Z tym punktem wiąże się również wcześniejszy. Dodatkowo unikanie jedzenia słodyczy chroni przed próchnicą zębów i ułatwia utrzymanie należytej masy ciała.

9. Unikaj soli w posiłkach

Nadmierne spożywanie soli może doprowadzić do rozwoju nadciśnienia tętniczego, zawału serca, a także udaru mózgu. Dlatego nie powinno się spożywać więcej niż 5 g soli dziennie. Ten składnik można zastąpić świeżymi lub suszonymi ziołami.

10. Ogranicz spożycie alkoholu

Nikogo nie powinien zdziwić fakt, że alkohol szkodzi naszemu zdrowiu. Jest przyczyną wielu groźnych chorób, m.in. przewlekłego zapalenia trzustki, marskości wątroby i wielu nowotworów.