Jak zdrowo się odżywiać? 5 zdrowych nawyków żywieniowych

Jak zdrowo się odżywiać? 5 zdrowych nawyków żywieniowych

O zdrowym odżywianiu mówi się wiele. Większość z nas uważa jednak, że jest to zbyt trudne, by normalny człowiek był w stanie tego na co dzień upilnować. Prawda jest taka, że każdy z nas jest w stanie w mniejszy lub większy sposób zadbać o zdrowe odżywianie, należy jednak wdrożyć kilka podstawowych nawyków żywieniowych. Oto 5 z nich

  1. Śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia
  2. Regularne posiłki to podstawa
  3. Urozmaicone posiłki
  4. Jedzeniem powinno się delektować
  5. Nawyki żywieniowe a ruch

1. Śniadanie najważniejszym posiłkiem dnia

Pewnie wielu z nas słyszało tę frazę i zazwyczaj podchodziliście do niej z lekceważeniem. Jednakże rzeczywiście śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia i zostało to wielokrotnie udowodnione naukowo. Nigdy nie powinniśmy wychodzić z domu bez śniadania. Solidne, porządne śniadanie ma duży wpływ na to, jak będzie wyglądał nasz cały dzień i dodatkowo podkręca też metabolizm oraz wpływa na naszą sytość i chęci podjadania. Gdy więcej zjemy na śniadanie, to później nie będziemy potrzebowali dużych uzupełnień. Przy okazji pojawia się też inne przysłowie: „Śniadanie jedz jak król, obiad jak książę, a kolację jak biedak” i jest w nim naprawdę sporo prawdy.

2. Regularne posiłki to podstawa

Często nie mamy na nic czasu, jemy byle jak, byle gdzie i o bardzo zróżnicowanych porach, a to duży błąd. Dzięki zachowaniu regularnych pór posiłków nasz organizm zdecydowanie lepiej przyswaja składniki odżywcze, a także ustawia dokładny zegar, który mówi nam, kiedy powinniśmy jeść. To pozwoli nam uniknąć podjadania między posiłkami oraz chomikowania jedzenia. Nie będzie to po prostu konieczne. Organizm skupi się na spalaniu, a nie na gromadzeniu nadmiernej ilości składników odżywczych, które zaczną się składować w tkance tłuszczowej. Mówi się, że należy jeść mniej więcej 4 – 5 posiłków w ciągu dnia co mniej więcej 3 godziny i w niewielkich objętościach.

Stół z jedzeniem

3. Urozmaicone posiłki

Żeby jedzenie było zdrowe, warto zadbać o jego różnorodność i to, by było bogate w najważniejsze składniki odżywcze. Pomóc w tym może stworzona przez naukowców piramida żywieniowa, która pokazuje, jakich produktów i w jakich proporcjach potrzebujemy. Najważniejsze będą tutaj warzywa i owoce, produkty zbożowe, szczególnie pełnoziarniste, następnie przetwory mleczne, jak mleko, kefir czy sery, następnym stopniem są mięsa i ryby, a na ostatnim miejscu tłuszcze jadalne jak oleje roślinne i zwierzęce. Zdecydowanie powinno się unikać cukru i soli. Nie można też zapomnieć o właściwym nawadnianiu organizmu, szczególnie wodą oraz herbatami, zwłaszcza ziołowymi.

4. Jedzeniem powinno się delektować

Kolejnym standardowym i często spotykanym problemem, jest jedzenie w pośpiechu. Nie mamy czasu, pochłaniamy więc wszystko szybko i idziemy dalej, a to jest błąd. Posiłki zaczynają się już w ustach, więc to, jak jemy, ma duże znaczenie. Powinno się spożywać powoli, małymi kęsami i dokładnie przegryzając. Jedząc szybko, nie tylko ryzykujemy zadławienie, ale też inne problemy zdrowotne, w tym zaburzenie działania metabolizmu, wysokie ciśnienie oraz cukrzycę.

5. Nawyki żywieniowe a ruch

Obok zdrowego odżywiania, bardzo ważną rolę, jak nie najważniejszą stanowi aktywność fizyczna. Każdy z nas powinien zadbać o ruch i to, by regularnie ćwiczyć, choć jak wiadomo, w dzisiejszych czasach bywa z tym różnie. Istotne jest jednak to, by dostosować posiłki do naszej aktywności. Jeżeli dużo się ruszamy i regularnie spalamy to, co zjemy, oczywiste jest, że nasze jedzenie musi być też nieco większe i bardziej urozmaicone. W przeciwnym przypadku i przy niewielkiej aktywności nie ma potrzeby zjadania dużych porcji, ponieważ zwyczajnie nadmiaru składników odżywczych się nie pozbędziemy, a będą się tylko odkładać w naszym ciele, w postaci tkanki tłuszczowej.

Warto zadbać o ruch – nie trzeba przy tym od razu wykupować karnetu na siłownię czy wstać rano na bieg. Krótkie ćwiczenia w domu, a także częstsze spacery na dworze także mogą wiele zdziałać.

Wpływ wentylacji, kominków, ogrzewania na zdrowie – jakość, serwis i technika

Wpływ wentylacji, kominków, ogrzewania na zdrowie – jakość, serwis i technika

Sprawnie działająca wentylacja oraz rodzaj ogrzewania mają bardzo duży wpływ na zdrowie człowieka, oraz na utrzymanie dobrego stanu technicznego budynku. Przez źle wentylowane pomieszczenia, w których dodatkowym problemem jest nieprawidłowe ogrzewanie, doskwiera nie tylko złe samopoczucie, ale przede wszystkim może pojawić się szereg dolegliwości zdrowotnych. W poniższym artykule opisujemy wpływ wentylacji i ogrzewania na ludzkie zdrowie.

Wpływ wentylacji na zdrowie

Każdemu z nas zdarzają się sytuacje, w których brakuje nam tchu, dopada nas senność i zmęczenie, obniża się koncentracja oraz spada poziom energii. Jedyne, na co w takich momentach mamy ochotę, to położyć się do łóżka i zdrzemnąć. Większość osób winę za taki stan zrzuca na spadek ciśnienia na dworze, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że problem tkwi najczęściej w niesprawnej wentylacji. Oprócz usuwania z pomieszczeń powstających zanieczyszczeń wentylacja ma wpływ, m.in. na stabilną wilgotność powietrza w domu (www.schiedel.com/pl). Przez nieprawidłowy przewiew można odczuwać bóle głowy, pieczenie oczu, nadmierne zmęczenie lub mieć problemy z koncentracją. Można do tego dodać również astmę, różnego rodzaju alergię czy infekcję dróg oddechowych. Te oraz inne dolegliwości związane są ze złą jakością powietrza i zanieczyszczeniami, panującymi w danym miejscu. Coraz częściej obserwuje się przypadki rozwoju grzybów pleśniowych, powodujących korozję biologiczną elementów konstrukcyjnych, oraz mających swój udział w pogarszającym się stanie zdrowia.

Stosowanie nowoczesnych materiałów i rozwiązań budowlanych spowodowało, że nowe lub wyremontowane budynki są bardzo szczelne i co za tym idzie, energooszczędne. To znaczy, że zmniejsza się zapotrzebowanie na ogrzewanie. Do tego używa się okien i drzwi, które przepuszczają bardzo mało powietrza, przez co zmniejsza się zużycie energii na cele wentylacji. W ten sposób pogarsza jakość powietrza w budynku. Zbyt duża szczelność uniemożliwia poprawne działanie wentylacji, która nie może sprawnie działać bez zapewnienia stałego dopływu powietrza. Ludzie z powodu jego braku, coraz częściej otwierają okna, przez co budownictwo z założenia energooszczędne, wcale nim nie jest.

Najlepszymi metodami na poprawnie działającą wentylację są:

  • Wentylacja naturalna tzw. grawitacyjna

Działa na zasadzie różnic temperatur powietrza. Gdy w pomieszczeniu jest cieplej niż na zewnątrz, wymuszony zostaje przepływ powietrza w kominie wentylacyjnym. Jego braki zostają uzupełnione przez nieszczelności w ścianach, oknach itp. Ten rodzaj wentylacji sprawdza się najlepiej zimą.

  • Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła

Sprawdza się niezależnie od pory roku, a dzięki rekuperatorowi możliwe jest odzyskanie dużej części ciepła utraconego w procesie wentylacji. Świeże powietrze zostaje zassane z zewnątrz, następnie przefiltrowane nawet z najmniejszych nieczystości, ogrzane w wymienniku ciepła i rozprowadzone kanałami do wszystkich pomieszczeń. Zużyte powietrze jest wyciągane z pomieszczeń wilgotnych, takich jak kuchnia, czy łazienka, filtrowane, a po przejściu przez wymiennik ciepła oddaje swoje ciepło świeżemu powietrzu, po czym jest usuwane na zewnątrz.

Palące się w kominku drewno

Ogrzewanie kominkowe a zdrowie

Palenie w domowym kominku to gwarancja ciepła, relaksującego widoku i przytulnej atmosfery. Jest to marzenie niejednej rodziny. Rozpalony za szybą ogień pomaga odprężyć się po ciężkim dniu, jest ekonomiczne i oczywiście pięknie wygląda. Pojawia się jednak pytanie, czy nie zaszkodzi on zdrowiu domowników? Otóż nie. Jest on całkowicie bezpieczny, pod warunkiem, że jest prawidłowo użytkowany.

Najodpowiedniejszym materiałem do palenia w kominku jest drewno. Jest ekonomiczne a przy odpowiednim ułożeniu i rozpaleniu, gwarantuje większą produkcję ciepła, substancje lotne nie uciekają z dymem, tylko spalają się w piecu i nie przedostają się do środka pomieszczenia. Kawałki drewna należy układać w kominku tak, by nie przylegały do siebie całą długością. Wybierając drewno, należy zwracać uwagę na jego wilgotność. Im bardziej suche, tym lepiej.

Prawidłowy proces spalania zachodzi tylko wtedy, gdy zostaną spełnione trzy warunki:

  • do palenia używa się odpowiedniego materiału,
  • zapewniony jest stały dostęp do tlenu i źródła ognia,
  • pomieszczenie, w którym znajduje się kominek, posiada sprawny system wentylacji nawiewno-wywiewnej bądź grawitacyjnej.

Odcinek łączący wkład z kominem oraz przewód kominowy muszą być szczelne, ponieważ zapewni to odpowiednią i regularną konserwację. Ponadto warto wyposażyć kominek w zewnętrzny dolot powietrza. W ten sposób nawet przy zamkniętych oknach będzie miał on zapewnioną odpowiednią ilość tlenu.

To wszystko razem wzięte nie tylko będzie dobrze wpływać na nasze samopoczucie, co nie będzie powodować przykrych dolegliwości związanych z nieprawidłowym ogrzewaniem i złą cyrkulacją powietrza. Obejdzie się wówczas bez szkodliwego dymu i sadzy lecących do środka pomieszczenia i po prostu będzie spełniać swoją funkcję na 5+.

Zdrowe tradycyjne potrawy wigilijne – które warto jeść?

Zdrowe tradycyjne potrawy wigilijne – które warto jeść?

Jesteś na diecie, próbujesz schudnąć, a tu… zbliżają się święta. A może po prostu starasz się odżywiać zdrowo, unikasz tłustych i smażonych potraw? Jak to połączyć z tradycją wigilijnej kolacji? Mamy kilka propozycji potraw, które wcale nie są tak straszne, jak się je przedstawia.

Makiełki

Zaczniemy od deseru, bo ten zawsze wywołuje największą grozę wśród tych, którzy starają się odżywiać zdrowo. I tak na pierwszy ogień idą makiełki, czyli tradycyjna wielkopolska potrawa wigilijna.

To deser z maku, bakalii, miodu, mleka oraz pieczywa. Mak gotuje się z mlekiem, miodem i bakaliami, a czerstwe pieczywo macza w mleku. Na koniec wszystko łączy się razem, najczęściej chleb i mak układane są warstwowo.

Czasami makiełki robi się z makaronem lub kluskami. Natomiast na Śląsku potrawa ta jest znana pod nazwą makówki.

I co, brzmi tak strasznie? Zdecydowanie nie. Pamiętaj, że zawsze możesz nieco odejść od tradycji i bułkę pszenną zamienić na pełnoziarnistą.

Wigilijny barszcz czerwony

Choć wigilijne potrawy często mają opinię tłustych, ciężkostrawnych, w praktyce większość z nich jest… dietetycznych. Tak właśnie jest w przypadku tradycyjnego, wigilijnego barszczu czerwonego. Co istotne, ważne jest, aby nie dodawać do niego cukru ani nie zabielać śmietaną. Zresztą w wielu regionach Polski wiązałoby się to z odejściem do wieloletniej tradycji rodzinnej.

Do barszczu często dodaje się też uszka z kapustą i grzybami. Jak sobie z tym poradzić? Po prostu zjeść ich mniej – 4 czy 5 uszek w zupełności wystarczy. Niech do zupy trafią prosto po ugotowaniu, nie obsmażaj ich wcześniej na patelni.

Pieczony karp, ryby

Kolacja wigilijna nie może obyć się bez karpia lub innej ryby. Najczęściej jest ona panierowana, a potem smażona w głębokim tłuszczu. A to nawet kilkukrotnie zwiększa jej kaloryczność, zwłaszczazwłaszcza że panierka chłonie większość oleju.

Jednak i na to mamy sposób. Wystarczy upiec rybę w folii. Można dodać do niej trochę masła, dla smaku, a także świeżych ziół. Tak przygotowana ryba nie dość, że będzie bardziej dietetyczna, to żaden z członków rodzinny nie powinien mieć nic przeciwko takiej zmianie.

Kapusta z grzybami

Inną, klasyczną potrawą wigilijną jest kapusta z grzybami. To nic innego jak gotowana kapusta z suszonymi grzybami, a więc sama w sobie kaloryczna nie jest. Niektórzy jednak dodają do niej zasmażkę, co sprawia, że staje się ciężkostrawna. Jak się pewnie domyślasz, wystarczy z niej zrezygnować, by uzyskać tradycyjną, lecz jednocześnie zdrową potrawę wigilijną.

Zupa grzybowa

W niektórych domach, zamiast barszczu czerwonego, podaje się zupę grzybową z makaronem. Ale tak jak barszcz, wcale nie jest taka straszna. Tego aromatycznego wywaru nie trzeba zagęszczać śmietaną, która nie dość, że jest kaloryczna, to jeszcze zmniejsza intensywność grzybów. A co z makaronem, kluskami? Można z nich całkowicie zrezygnować, lub tak, jak w przypadku uszek, dodać ich niewiele.

Nie jest trudno znaleźć zdrowe, tradycyjne potrawy wigilijne. A nawet jeśli zdarzy Ci się już zjeść smażoną rybę czy zabielony barszcz, to przecież nic się jeszcze nie stało! Kluczowe jest zachowanie umiaru, bo tak naprawdę wszystko w nadmiarze może być tuczące, szkodliwe dla zdrowia. A po kolacji obowiązkowo wybierz się całą rodziną na spacer.

Na co stosować sok z pokrzywy?

Na co stosować sok z pokrzywy?

Jagody goji, nasiona chia czy spirulina to popularne superfoods, które choć modne, są trudnodostępne i często kosztowne. A czy warto sięgać po egzotyczne produkty, skoro można… wrócić do korzeni? Przedstawiamy dziś sok z pokrzywy, który, choć jeszcze kilkanaście lat temu stanowił remedium na różne dolegliwości, dziś jest niedoceniany. Czas to zmienić!

Sok z pokrzywy – właściwości

Jak już wspominaliśmy, nie musisz szukać egzotycznych superfoods, aby zadbać o swoje zdrowie. Tanim i łatwodostępnym, a do tego prozdrowotnym produktem jest sok z pokrzywy. Jakie ma właściwości?

Przede wszystkim to bogate źródło witamin. Znajdziesz w nim witaminę A, B2, C, E (przypominamy, że to witamina młodości!), a także witaminę K. Przy okazji podkreślamy, że witaminy A i K są rozpuszczalne w tłuszczach, nie powinno się więc ich całkowicie eliminować ze swojej diety.

Oprócz tego pokrzywa jest źródłem magnezu, żelaza, wapnia i krzemu. Tu od razu warto zaznaczyć, że dzięki jednoczesnej zawartości witaminy C, żelazo z pokrzywy dobrze się wchłania.

Tyle z teorii, czas przejść do praktyki. Na co stosować sok z pokrzywy?

Na co pomoże sok z pokrzywy?

Na początku chcielibyśmy podkreślić, że efekty działania soku z pokrzywy będą widoczne tylko wtedy, gdy będzie ona stosowana regularnie. Jednorazowe zrywy nic nie dadzą, to nie jest magiczny lek. A zanim zaczniesz go pić, zapoznaj się z przeciwwskazaniami, które za chwilę przedstawimy.

Pokrzywa ma właściwości oczyszczające, a to wszystko dzięki łagodnemu działaniu moczopędnemu. Zalecana jest wszystkim tym, którzy chcieliby oczyścić organizm z toksyn oraz odprowadzić nadmiar wody z organizmu. Przy okazji zapobiega stanom zapalnym układu moczowego, a także łagodzi ich objawy. Pomaga w przypadku przerostu gruczołu krokowego.

Dzięki zawartości steroli roślinnym wspomaga obniżenie cholesterolu. Ze względu na to, że jest bogatym źródłem żelaza, po sok z pokrzywy powinny sięgać osoby chore na anemię, czyli niedokrwistość.

Oprócz tego pokrzywa ułatwia przemianę materii, reguluje pracę trzustki, wątroby oraz żołądka. Na koniec warto wspomnieć o tym, że naukowcy potwierdzili właściwości przeciwbólowe tego zioła.

Sięgać po nie powinny także młode matki, ponieważ wzmaga karmienie piersią.

Przeciwwskazania do picia soku z pokrzywy

Choć sok z pokrzywy ma wiele właściwości prozdrowotnych, nie jest dla każdego – istnieją przeciwwskazania do jego picia. Nie powinien być stosowany przez osoby cierpiące na choroby narządów rodnych, przewlekłe choroby nerek oraz cukrzycę. Ponadto lekarze odradzają picie pokrzywy w przypadku zabiegów chirurgicznych.

Uważać trzeba także wtedy, gdy przyjmowane są jednocześnie lekki moczopędne (może to doprowadzić do odwodnienia) oraz leki rozrzedzające krew (to zwykle skutkuje problemami z jej krzepliwością).

Inne zastosowanie pokrzywy

Zarówno sok, jak i napar z pokrzywy, ma jeszcze inne, zewnętrzne zastosowania. Może pełnić rolę płukanki do włosów, co zapobiega ich wypadaniu, a przy okazji zmniejsza łupież. Pokrzywa ma właściwości bakteriobójcze, dlatego może być wykorzystywana przy problemach skórnych.

A do tego działa odkażająco, sprawdza się więc jako płukanka do jamy ustnej.

Jak odzwyczaić się od jedzenia słodyczy?

Jak odzwyczaić się od jedzenia słodyczy?

Coraz częściej mówi się o tym, że cukier powoduje spustoszenie w organizmie. Jednocześnie też… działa jak środek uzależniający. Dlatego często sięgamy po słodycze, czasami nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Czy musi tak być? Nie! Skorzystaj z naszych wskazówek, które pozwolą Ci zerwać ze słodyczami.

Detoks cukrowy – czy ma sens?

Nadchodzi poniedziałek, a Ty mówisz sobie: dzisiaj jest ten dzień! Zaczynam detoks cukrowy. Drukujesz tabelkę na cały miesiąc, w której zaznaczasz każdy dzień bez słodyczy. Co więcej! Znana trenerka fitness czy dietetyczka-celebrytka gorąco zachęca do takiego detoksu. Tylko… czy on faktycznie pomaga?

I tak, i nie. W takiej inicjatywie nie ma nic złego, aczkolwiek jeśli dotychczas codziennie towarzyszył Ci batonik, ciasteczka do kawy, to nie łudź się, że będzie w stanie nagle zerwać z tym nawykiem. Oczywiście, są osoby, którym się to udało. To jednak niewielki odsetek szczęśliwców.

Bardziej prawdopodobny scenariusz jest tak, że dotrwasz najwyżej do weekendu. Wtedy pojawią się pokusy, a Tobie trudno będzie im się oprzeć. Bo w końcu co smakuje najlepiej? Zakazany owoc.

W przypadku takich detoksów jest też jedno ryzyko. Działają one na zasadzie „wszystko albo nic”. I jeśli się złamiesz, to… rzucasz się na słodycze, cukier, bo przecież i tak już wszystko stracone, zaczniesz od kolejnego poniedziałku. Albo miesiąca. Albo wcale.

Nasza rada? Staraj się ograniczyć słodycze. Nie kupuj codziennie batonika, a jeśli już musisz, niech będzie on niewielkich rozmiarów. Zamiast po ciasteczka z tłuszczem utwardzanym i olejem palmowym, sięgaj po domowe wypieki. Kontroluj to, co jesz i odmawiaj, gdy uznasz, że już za dużo słodkości było w danym tygodniu.

Takie zdroworozsądkowe podejście da zdecydowanie trwalsze efekty, a z czasem, jedząc sklepowe produkty, w których jest cukier pod różnymi postaciami, poczujesz, że… są one dla Ciebie za słodkie. I zapragniesz już na zawsze przejść na jasną stronę mocy.

Słodycze

Zdrowe zamienniki słodyczy

Jest jeszcze inny scenariusz. Tak jak w pierwszym przypadku, masz zamiar całkowicie zerwać z cukrem białym, lecz żeby sobie to ułatwić i zrekompensować, zaczynasz robić zdrowe zamienniki słodyczy.

Do gry wchodzi ksylitol, erytrytol czy stewia, czyli zdrowe oraz niskokaloryczne słodziki. Robisz fit wafelki princessa, kinder bueno bez cukru lub… tort czekoladowy. Oczywiście również fit. Czy to jest rozwiązanie? Nie.

Oczywiście, zdrowe ciasteczka słodzone daktylami czy kulki mocy pomogą Ci w tym, o czym pisaliśmy wcześniej – zaspokoją apetyt na słodkie, będą sprzymierzeńcem w walce o upragnioną sylwetkę. Ale nie można popadać ze skrajności w skrajność i teraz sięgać tylko po takie desery. Bo i owszem, będą one z pewnością zdrowsze, ale jednak nie odzwyczają Cię od słodkiego smaku. Po prostu zamienisz jeden cukier na drugi. Więc znowu przechodzimy do rozsądnego podejścia oraz ograniczenia sięgania po słodycze.

Jedzenie słodyczy a dieta – co pomaga?

Tu mamy złą wiadomość. Nie ma jednej, magicznej diety, która pomoże Ci odzwyczaić się od jedzenia słodyczy. To kwestia ciągłej pracy nad samą. I wprowadzenia nowych nawyków żywieniowych.

Aby to ułatwić, jedz regularnie i planuj posiłki. Wtedy zmniejszysz ryzyko podjadania. Zamień soki na wodę, możesz ją sobie urozmaicić cytryną, owocami. Czytaj skład produktów, aby unikać kupowania tych, w których cukier ukryty jest pod wieloma, różnymi postaciami.

Jeśli już musisz, zamieniaj cukier na jego zdrowe odpowiedniki, ale nie jedz ich codziennie. Kawę naprawdę można wypić bez dodatku ciasta, i to z przyjemnością.

Postaraj się także jeść produkty o niskim indeksie glikemicznym, które nie powodują gwałtownego wzrostu glukozy we krwi. Dzięki temu dłużej zachowasz uczucie sytości.

A gdy już naprawdę masz ochotę na ulubionego pączka, stosuj zasadę odroczonej przyjemności. Daj sobie 15-30 min, jeśli się uda, to więcej. Często jest tak, że jak zajmiesz się czymś innym lub po prostu zapomnisz o swojej zachciance, to ona… przechodzi. Minął ustalony czas i nadal obsesyjnie myślisz o słodyczach? Sięgnij po nie, ale zmniejsz porcję lub po zjedzeniu wyjdź na spacer i poruszaj się trochę.

Jak zaplanować płeć dziecka?

Jak zaplanować płeć dziecka?

Czy istnieją sprawdzone metody na zaplanowanie płci dziecka? Czy jest to w ogóle możliwe? Coraz więcej przyszłych rodziców, zastanawia się, czy są w stanie sami spowodować, aby na świat przyszła ich wymarzona córeczka albo syn. Istnieją pewne sposoby na zaplanowanie płci dziecka, które prezentujemy poniżej.

Planowanie płci dziecka – czas zapłodnienia

O płci dziecka decyduje czas zapłodnienia, czyli moment, kiedy plemnik i komórka jajowa, łączą się w jedno. Płeć uzależniona jest od pary chromosomów płci X i Y. U kobiety są jednakowe (para XX), natomiast u mężczyzny różne (para XY). Każdy plemnik oraz komórka jajowa zawiera tylko jeden chromosom płciowy. Komórki jajowe zawierają chromosom X a plemniki X lub Y. Jeśli dojdzie do zapłodnienia plemnikiem z chromosomem X, wówczas urodzi się dziewczynka. Chłopiec rodzi się w wyniku zapłodnienia chromosomem Y.

Planowanie płci dziecka – selekcja plemników i zarodków

Jest to nowoczesna technika medyczna polegająca na sortowaniu plemników pod względem chromosomów płciowych. Jak dotąd niezawodną metodą sortowania plemników jest technika Microsort. Opiera się na tym, że poprzez specjalne urządzenie analizuje się wszystkie plemniki w danej porcji nasienia i dzieli na lżejsze (Y) i cięższe (X). Zapłodnienie komórki jajowej takim wyselekcjonowanym materiałem zwiększa szanse na urodzenie dziecka pożądanej płci. Skuteczność wynosi nawet do 90%.

Planowanie płci dziecka – metoda in vitro

W tym wypadku szansa urodzenia dziecka o wybranej płci wynosi 100%. Do powstania zarodka dochodzi w wyniku połączenia komórek jajowych i plemników rodziców. Trzeciego dnia od zapłodnienia, analizowany jest profil chromosomalny pod kątem płci. Wówczas do macicy wprowadzane są jedynie zarodki tej płci, która wybrali przyszli rodzice. W Polsce za jedyny uzasadniony powód wyboru płci uważa się sytuacje, kiedy dziecku grozi poważna choroba np. hemofilia, na którą chorują wyłącznie chłopcy.

Próba in vitro w laboratorium

Planowanie płci dziecka – dieta

Możliwe jest ukierunkowanie całego procesu na wybrane przez siebie tory, poprzez wprowadzenie stosownej diety. Co prawda, nie ma na to potwierdzonych dowodów naukowych, jednak nasze mamy i babcie zawsze powtarzały, że matki, które urodzą chłopców, odżywiają się zupełnie inaczej niż te, które urodzą córki. Zatem jeśli marzy Ci się dziewczynka, wówczas powinnaś spożywać więcej produktów bogatych w wapń i magnez. Natomiast jeśli chcesz mieć syna, wtedy sięgaj po produkty z sodem i potasem.

Jeśli planujesz córkę to około 5 – 6 tygodni przed poczęciem, powinnaś jeść:

  • dużo nabiału,
  • potraw mącznych,
  • gruboziarnistych kasz,
  • marchwi,
  • roślin strączkowych,
  • czekoladę.

Jeśli marzysz o synku, wówczas jedz:

  • potrawy słone,
  • dużo mięsa,
  • ryby,
  • ryż,
  • orzechy,
  • pełnoziarniste pieczywo,
  • nabiał,
  • ziemniaki,
  • pomidory.

Planowanie płci dziecka – owulacja

Ta metoda polega na tym, aby odbyć stosunek w określonym momencie. Jeśli planujecie chłopca, wówczas powinniście zaplanować ten moment w trakcie owulacji lub jak najbliżej niej. Jeśli marzycie o córeczce, wtedy powinniście odbyć stosunek na 1 – 2 dni przed owulacją. Metoda ta jest skuteczna, pod warunkiem, że potrafi się dokładnie określać czas owulacji. Można to robić, stosując specjalne testy owulacyjne lub obserwować śluz i mierzyć temperaturę. Skuteczność w tym wypadku sięga nawet 80%.

Jakie bakterie są dla nas groźne, a jakich nie trzeba się bać?

Jakie bakterie są dla nas groźne, a jakich nie trzeba się bać?

Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale w ludzkim organizmie żyje ok. 2 kilogramów bakterii. Nie są one groźne, wprost przeciwne, bardzo przydatne. Są jednak i takie, które bardzo źle wpływają na organizm. O tym, które bakterie są groźne dla człowieka, a które nie, opowiemy w poniższym artykule.

Bakterie – jakie niebezpieczne?

Światowa Organizacja Zdrowia WHO opublikowała listę najgroźniejszych dla zdrowia oraz życia bakterii, które są odporne na działanie antybiotyków. Do tych najbardziej niebezpiecznych zalicza się:

  • Acinetobacter baumannii

Jest to bakteria występująca w wodzie, żywności, glebie oraz ściekach. Wywołuje zapalenie układu moczowego, zapalenie płuc, infekcje ran oraz sepsę, która najczęściej kończy się śmiercią pacjenta. Do samej infekcji może dojść w szpitalu i domach opieki długotrwałej. Bakteria ta jest szczególnie niebezpieczna dla osób o znacznie obniżonej odporności przebywających w placówkach opieki medycznej.

  • Pałeczka ropy błękitnej

Ona również żyje w wodzie i glebie oraz może pojawiać się na skórze zwierząt i ludzi. Prowadzi do infekcji skórnych, zakażenia układu pokarmowego, oddechowego, moczowego, zakażenia oczu, zapalenia zatok, ucha środkowego i zewnętrznego oraz zapalenia osierdzia. Osoby o niskiej odporności są najbardziej narażone na zakażenie nią wywołane.

  • Bakteria E.coli

To skrót od Enterobakterii, które występują powszechnie i każdy jest jej nosicielem. Do najczęstszych przypadków zakażeń dochodzi w szpitalu, a przyczyn można szukać w infekcjach dróg moczowych, ropni wątroby, zapalenia dróg żółciowych, zapalenia otrzewnej czy zapalenia opon mózgowo – rdzeniowych. Może dojść także do zapalenia krwi i płuc. Najbardziej narażone są osoby starsze o obniżonej odporności.

  • Salmonella

Odpowiedzialna jest za dolegliwości żołądkowo – jelitowe i zatrucie pokarmowe. Są bardzo niebezpieczne i mogą doprowadzić do zakażenia narządów wewnętrznych i chorób stawów.

  • Dwoinka rzeżączki

Ta bakteria wywołuje jedną z chorób przenoszoną drogą płciową, czyli rzeżączki. Przyczynia się do zakażenia innych układów i dotyka najczęściej osoby o niskiej odporności. Noworodki mogą zostać zarażone podczas porodu, jeśli zarażona była matka. Może wówczas prowadzić do zapalenia spojówek, a nie leczone, do trwałej utraty wzroku.

Badanie krwi

Bakterie – jakie bezpieczne?

Dobre bakterie to drobnoustroje, które żyjąc w organizmie człowieka, regulują jego prawidłowe działanie. Każdy człowiek ma ich w sobie 90 bilionów. Bez nich żaden z nas nie mógłby funkcjonować.

Najwięcej bakterii żyje w jelicie grubym. Za utrzymanie dobrej kondycji organizmu odpowiedzialne są bakterie kwasu mlekowego, czyli drożdżaki. Pokrywają one nabłonek jelitowy, tworząc barierę ochronną przeciwko bakteriom chorobotwórczym i innych substancji szkodliwych dla zdrowia.

Ponadto, są bezpośrednio odpowiedzialne za:

  • uwalnianie się witaminy B,
  • obniżają poziom cholesterolu,
  • utrzymują odpowiednią kwasowość jelita, dzięki czemu łatwiej wchłania się wapń, żelazo i cynk,
  • wpływają na prawidłową przemianę materii,
  • produkują naturalne przeciwciała,
  • łagodzą objawy nietolerancji laktozy,
  • zapobiegają powstawaniu nowotworów jelita grubego,
  • chronią przed próchnicą zębów.

Jeśli prawidłowo będziemy dbać o dobre bakterie w organizmie, wówczas będziemy mogli cieszyć się mocniejszą odpornością oraz pełnym zdrowiem.

Czym jest łysienie plackowate? Jak leczyć?

Czym jest łysienie plackowate? Jak leczyć?

Łysienie plackowate to jedna z najczęstszych przyczyn nadmiernej utraty włosów. Dotyka najczęściej młodych ludzi. Częściej z tym problemem borykają się dzieci i młodzież niż dorosłe osoby. Jakie są tego przyczyny raz czy istnieje skuteczne leczenie? O tym powiemy w poniższym artykule.

Łysienie plackowate – co to jest?

Jest to przewlekła choroba zapalna, w wyniku której dochodzi do uszkodzenia mieszków włosowych oraz ich wypadania. To z kolei powoduje powstawanie na skórze głowy rozległych plam, swoim kształtem przypominającymi placki. Takie zmiany mogą powstawać nie tylko na głowie, ale także na brodzie lub brwiach.

Jak już wspomniano, choroba swój początek w dzieciństwie lub w młodym wieku. Najczęściej pojawia się u osób w przedziale wiekowym 20 – 40 i dotyka w równym stopniu kobiet i mężczyzn. Im wcześniej pojawią się pierwsze objawy, tym trudniej jest ją wyleczyć.

Łysienie plackowate – jakie przyczyny?

Przyczyny tej choroby nie są do końca znane. Jako najbardziej prawdopodobną przyczynę, podaje się podłoże autoimmunologiczne, kiedy to układ odpornościowy atakuje mieszki włosowe, uznając je za „obce”. Wtedy to właśnie dochodzi do zmian na skórze o charakterze zapalnym, które powodują nadmierne wypadanie włosów.

Do najczęstszych przyczyn na tym podłożu wyróżnia się:

  • atopowe zapalenie skóry,
  • zapalenie tarczycy (Hashimoto),
  • bielactwo,
  • zapalenie jelita grubego,
  • reumatoidalne zapalenie stawów,
  • cukrzyca typu 1,
  • toczeń rumieniowaty.

Choroba może być również dziedziczna. Najczęściej ma to miejsce w przypadku bliźniąt jednojajowych lub u krewnych pierwszego stopnia. Około 10% przypadków, dotyka także dzieci z zespołem Downa.

Nadmierna utrata włosów jest również zaliczana do grupy schorzeń psychodermatologicznych, czyli takich, będących wynikiem stresu oraz ciężkich stanów emocjonalnych. Co więcej, łysienie plackowate może być wynikiem zaburzeń naczyniowych w okolicach skóry głowy, co w znacznym stopniu zaburza proces wzrostu włosów oraz ich utraty. Również czynniki hormonalne i niedobory niektórych witamin, mogą być w tym wypadu uznane za przyczynę tej choroby.

Łysienie plackowate – jakie leczenie?

Leczenie jest trudne, długotrwałe i może nie zawsze przynosić oczekiwane rezultaty. Wybór terapii oraz metody leczenia, zależą od wieku pacjenta, ilości utraconych włosów oraz ewentualnych skutków ubocznych, spowodowanych leczeniem.

Najczęściej w leczeniu łysienia plackowatego stosuje się:

  • minoksydyl – płyn do stosowania na skórę głowy, które mają na celu pobudzenie włosów do wzrostu. Roztwór należy wetrzeć w chore miejsca przynajmniej 2 razy dziennie. Skutkami ubocznymi takiego leczenia mogą być zmiany na skórze jak zaczerwienienie czy łuszczenie,
  • immunoterapię miejscową – polega na wywoływaniu nadwrażliwości kontaktowej za pomocą silnych alergenów kontaktowych. To najczęściej stosowana i najskuteczniejsza metoda leczenia łysienia plackowatego,
  • fotochemioterapię – zabieg polegający na podaniu leku uczulającego na światło (psoralen) i naświetlany promieniami UVA. Stosuje się go 3 razy w tygodniu.

Najnowszą, eksperymentalną metodą leczenia jest użycie środka stosowanego w leczeniu chorób szpiku kostnego.

Tętniak: rodzaje tętniaka, objawy, leczenie

Tętniak: rodzaje tętniaka, objawy, leczenie

Tętniakiem nazywane jest uwypuklenie ściany tętnicy w dolnej części ciała i stanowi realne zagrożenie życia. Wcześnie rozpoznane i leczone, dają szansę na pełne wyzdrowienie. O rodzajach tętniaka, jego objawom oraz metodach leczenia, opowiadamy w niniejszym artykule.

Tętniak aorty brzusznej lub piersiowej

Aorta to największa tętnica w organizmie człowieka. Zaczyna się w lewej komorze serca, biegnie przez klatkę piersiową do jamy brzusznej, a tam dzieli się na dwie tętnice biodrowe. Tętniak powoduje jej powiększenie, znacznie przekraczający jej średni wymiar. Jest to najczęściej występujący tętniak. Czynnikiem go wywołującym jest stwardnienie tętnić spowodowane np. miażdżycą, kiłą lub niektórymi urazami. Tego typu tętniak rozwija się powoli, nawet przez wiele lat.

Objawy różnią się, w zależności od tego, gdzie umiejscowiony jest tętniak i czy jest on cały, czy pęknięty. Przeważnie jego obecność sugerują takie czynniki jak:

  • chrypka spowodowana uciskiem na krtań,
  • ból pleców lub klatki piersiowej,
  • opuchlizna szyi,
  • problemy z przełykaniem,
  • niskie ciśnienie,
  • podwyższone tętno,
  • nadmierne pocenie się,
  • nudności i wymioty.

Jeżeli tętniak jest stosunkowo mały, wówczas wystarczy sama obserwacja i wizyty kontrolne. Podczas takich wizyt można obserwować, czy oraz o ile tętniak się powiększa. Lekarz przepisuje odpowiednie leki na obniżenie ciśnienia krwi, co spowoduje, zmniejszenie nacisku wywieranego na tętniak. Jeśli jednak tętniak się powiększa i to w szybkim tempie lub pęka, wówczas zlecana jest operacja. Dokonuje się wtedy naprawy aorty, zastępując wycięty odcinek, specjalną rurką nazywaną protezą naczyniową.

Tętniak mózgu

Jest to również uwypuklenie powstające w naczyniach mózgowych. Może rozwinąć się w każdym wieku. Jego najczęstszymi przyczynami są wady wrodzone w budowie naczynia. Tego rodzaju tętniak, dopóki nie pęknie, powodując przy tym udar krwotoczny mózgu, nie daje żadnych objawów. W przypadku kiedy tętniak jest wyjątkowo duży, wówczas uciska na sąsiednie struktury i objawy dają wtedy o sobie znać.

W zależności od umiejscowienia to, co powinno zaniepokoić to:

  • ból za okiem
  • opadające powieki,
  • rozszerzone źrenice,
  • nagłe i silne bóle głowy.

W przypadku wystąpienia tego rodzaju tętniaka nie ma czasu na obserwacje ani wizyty kontrolne. Konieczna jest natychmiastowa operacja. Polega ona na jego wycięciu i założenie w miejscu wycięcia tytanowego klipsa.

Tętniak tętnicy płucnej

To bardzo rzadki rodzaj tętniaka wywoływany przez choroby naczyń płucnych, prowadzących do zrostu naczyniowego oporu płucnego oraz nadciśnienia w tętnicy płucnej. To z kolei prowadzi do jej poszerzenia. Mogą go wywoływać również nabyte wady serca, zwężenie zastawki dwudzielnej, nowotwory płuc czy zakażenie gruźlicą. Tego typu tętniak może nie dawać żadnych objawów ani dolegliwości.

W miarę jego rozrostu pojawia się:

  • nietolerancja wysiłku,
  • duszność wysiłkowa,
  • osłabienie organizmu,
  • krwioplucie,
  • duszący i męczący kaszel.

W tym wypadku konieczne jest wycięcie tętniaka oraz wszczepienie specjalnej protezy naczyniowej wykonanej z odpowiedniego tworzywa sztucznego.

Prawidłowe ciśnienie: co robić, co jeść, aby mieć prawidłowe ciśnienie tętnicze

Prawidłowe ciśnienie: co robić, co jeść, aby mieć prawidłowe ciśnienie tętnicze

Problemy z ciśnieniem to wbrew pozorom poważna kwestia, której nie należy lekceważyć. Nie leczone może prowadzić do szeregu poważnych konsekwencji. Prawidłowe ciśnienie pozwala regulować odpowiednia dieta. O tym, jakie produkty pomagają unormować ciśnienie, opisujemy w poniższym artykule.

Dieta na prawidłowe ciśnienie – z czego zrezygnować?

Przede wszystkim, należy wyeliminować z codziennego jadłospisu wszystko to, co jawnie przyczynia się do wzrostu ciśnienia. Należy zatem ograniczyć do połowy takie produkty jak białe pieczywo, makarony z mąki pszennej, kaszę drobnoziarnistą oraz żółtka jaj.

Całkowicie trzeba zrezygnować z:

  • słodyczy,
  • tłustego mleka,
  • tłustych przetworów mlecznych,
  • ciężkostrawnych mięs i wędlin,
  • wędzonych ryb,
  • produktów konserwowych,
  • zupy w proszku,
  • koncentratów,
  • gotowych sosów,
  • żółtego sera,
  • słonych przekąsek,
  • fast foodów.

Leczenie problemów z ciśnieniem jest procesem długim i ciężkim. Jednak im wcześniej wdrożymy odpowiednią dietę, tym lepiej. Poprawimy w ten sposób własny komfort oraz zmniejszymy ryzyko ewentualnych chorób czy powikłań. Osoby zmagające się z problemami z ciśnieniem, muszą przede wszystkim unormować swój styl życia oraz nawyki żywieniowe, co w znacznym stopniu pozwoli wyeliminować szkodliwe dla zdrowia czynniki.

Pożywne śniadanie na ciśnienie

Dieta na prawidłowe ciśnienie – co jeść?

Osoby zmagające się z problemami z ciśnieniem powinny włączyć do swojej codziennej diety dużo owoców i warzyw. Ponadto powinny kontrolować lub lepiej, unikać spożywania alkoholu i odstawić wszelkiego rodzaju używki.

Do jadłospisu osób ciepiących z powodu nieunormowanego ciśnienia, powinno się włączyć następujące produkty:

  • buraki,
  • pomidory,
  • rzodkiewka,
  • cebula,
  • papryka,
  • czosnek,
  • pietruszka,
  • brokuły,
  • kalafior,
  • szpinak,
  • kapusta pekińska,
  • seler,
  • aronia,
  • cytryna,
  • żurawina.

Są to produkty zawierające dużą ilość potasu, który wpływa na obniżenie ciśnienia. Przyspieszają wydalanie soli oraz nadmiaru wody z organizmu, dzięki czemu oprócz prawidłowego ciśnienia, można również zrzucić kilka kilogramów. Poza tym im większa dawka potasu w diecie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia udaru mózgu. Najwięcej potasu będzie na pewno w pomidorach, warzywach liściastych oraz cytrusach. W przypadku problemów z ciśnieniem trzeba zadbać także o prawidłową ilość witaminy C. Jej niedobór powoduje skurcz naczyń krwionośnych. Dlatego, aby uzupełnić jej braki, należy jeść więcej kapusty, aronii, porzeczki, owoców cytrusowych czy żurawiny.

W diecie na prawidłowe ciśnienie powinno się także ograniczyć ilość spożywanej soli. Jest ona potrzebna dla utrzymania prawidłowej równowagi kwasowo – zasadowej zarówno wewnątrz, jak i zewnątrz komórek. Jednak jej nadmiar może prowadzić do wzrostu ciśnienia tętniczego. Zwykłą sól kuchenną można zastąpić, używając takich przypraw jak kminek, majeranek, lub zamienić ją na sól morską bądź himalajską. Od zwykłej kuchennej różnią się tym, że nie są jodowane, tylko występują w postaci naturalnych kryształków.

Odpowiednia dieta pozwoli nie tylko unormować ciśnienie, ale także obniży poziom „złego” cholesterolu we krwi. To z kolei pomoże w walce z chorobami układu krążenia.